Ocena wątku:
  • 19 Głosów - 3.68 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy można się wyżec własnej matki?
Autor Wiadomość
trio Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 2
Dołączył: 23-02-2008
Reputacja: 0
Post: #1
czy można się wyżec własnej matki?
Witam wszystkich ojców walczących o swoje dzieci i życze wam dużo wytrwałości w walce z mamusiami które czychają na wasze potknięcie.Mam na imie Monika niejestem matką walcząca o swoje prawa a córką kobiety która śmie się nazywać matką,moją matką chociaż dla mnie role te pełnił i pełni do dziś muj tata któremu jestem wdzięczna za życie jakie mi podarował.Pani Mama zatruwa mi życie bardzo namiętnie,ciągle dostaje od niej smsy z pogróżkami wyzwiskami itp.Zastanawiam się czy można się zrezc matki?rodzice mogą wyrzec się swoich dzieci prawnie ale czy działa to w drugą strone?Błagam o pomoc i podpowiedz o ile coś zrozumieliście z tego co napisałam ale jestem zbyt zbulwersowana żeby myśleć racjonalnie.Panowie nie poddawajcie się w walce o wasze dzieci moj ojciec walczył wiele lat z tą kobietą i wygrał może niezbyt uczciwie zapłacił jej za mnie bo sąd mimo iż matka alkoholiczka był po jej stronie ale innego sposobu wtedy nie było.Proszę pomóżcie mi rozwiązać tą chorą sytuacje. :'(
23-02-2008 21:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika
tatazly Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 676
Dołączył: 06-01-2008
Reputacja: 0
Post: #2
czy można się wyżec własnej matki?
podstawowe pytanie ile masz lat?
masz skonczone 18cie? mozesz wytoczyc proces o nekanie psychiczne, pogrzeb na forum pewnie cos znajdziesz, jak masz mniej niz 18cie to niech zrobi to za ciebie ojciec, oczywiscie musisz miec dowody,
czy nie lepiej zmienic telefon?
23-02-2008 21:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika
trio Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 2
Dołączył: 23-02-2008
Reputacja: 0
Post: #3
czy można się wyżec własnej matki?
mam dużo więcej niż 18lat a co do numeru telefonu to niemam zamiaru go zmieniać jest zarejestrowany na firme od kilku lat i trochę to narobi mi zamieszania.Mam wszystkie smsy od niej kartke sprzed 22lat na której napisała że zrzeka się wszelkich praw do mnie.Tylko co to da?Codziennie się zastanawiam czy nie przyjdzie do mnie do pracy do domu i niezrobi jakiejś awantury bo w pijackim amoku sobie przypomni o mnie.Na policji byłam już dawno temu i usłyszałam że w sprawy rodzinne typu konflikt matka-córka oni mieszać się nie będą,chyba że dojdzie do"pobicia którejś ze stron konfliktu".
23-02-2008 21:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika
tatazly Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 676
Dołączył: 06-01-2008
Reputacja: 0
Post: #4
czy można się wyżec własnej matki?
wyrzec sie jej chyba nie mozesz, zreszta co ci to da zupelnie nic,
wazne jest by sie odizolowac

kartke trzymaj na pamiatke moze ci sie kiedys przyda, zreszta kto wie moze wkrotce poda cie o alimenty.

jesli idzie o nachodzenie w pracy, to nie przejmuj sie ja tez tak mam, moja ex, regularnie mnie straszy ze zrobi scene, powiadomilem  kadry, recepcje i ochrone, wyniosa ja przy pierwszej scenie.

wiem ze to troche moze i wstyd, tez tak kiedys myslalem, ale w koncu zdalem sobie sprawe ze narobi wstydu tylko sobie, a wlasciwie to naszym dzieciom niestety.

no wiec ponagrywaj ja troche, jej wyzwiska pogrozki, jak ci grozi, ze przyjdzie do pracy i nawyzywa, czy ze cos ci zrobi, a moze wogole nie odgraza sie tylko wyzywa?

jak bedziesz miec nagrania, dowody, swiadkow, zglos sie w prokuraturze, opowiedz jak wyglada sytuacja i zloz doniesienie, w zwiazku nekaniem psychicznym, wiecej ci chyba nie powiem, sam mam podobna sytuacje, ale jeszcze tego nie zglaszalem
23-02-2008 21:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika
S.M. Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.161
Dołączył: 09-07-2007
Reputacja: 0
Post: #5
czy można się wyżec własnej matki?
polecam książkę:

Toksyczni rodzice, Susan Forward, 1993
ISBN: 83-85386-17-3

Na pewno Ci pomoże w twoim problemie.
25-02-2008 08:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Benny Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 2.779
Dołączył: 21-02-2007
Reputacja: 1
Post: #6
czy można się wyżec własnej matki?
A ja polecam by się wszyscy spróbowali wyrzec głupoty i znieczulicy, to takowe forum i tytuły wątków będą niepotrzebne...

A co do pytania:

Jest to Twoja matka która Cię urodziła więc ona nie wybierała Ciebie jaką córkę ani Ty ją jaką matkę więc spróbuj ją uszanować takową jaka ona jest szczególnie jeżeli jesteś świadoma, że się ona może nie zmienić.

Nikt Cię nie zmusza do kontaktów z nią więc uprzyj własny rozum i w jakimkolwiek stopniu posiadającą przez Ciebie dyplomacje, uczucia i rozum, to będzie lepiej dla Ciebie i Twojej rodziny.

Gniew, ślepota i głuchość na "ludzkość" prędzej lub później doprowadzają każdego do ślepego załuwku  z którego przeważnie nie ma wyjścia lub odnajduje się go zbyt późno.

Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych nigdy ich nie osiągnie
25-02-2008 19:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika
motyl77 Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.391
Dołączył: 18-08-2007
Reputacja: 0
Post: #7
czy można się wyżec własnej matki?
Proponuje zamknąć ten wątek.

Cytat:A ja polecam by się wszyscy spróbowali wyrzec głupoty i znieczulicy, to takowe forum i tytuły wątków będą niepotrzebne...

Nie ma drogi do pokoju , to pokój jest drogą.
25-02-2008 19:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Benny Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 2.779
Dołączył: 21-02-2007
Reputacja: 1
Post: #8
czy można się wyżec własnej matki?
Cytat:Proponuje zamknąć ten wątek.
A z jakiego powodu?

Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych nigdy ich nie osiągnie
25-02-2008 20:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika
motyl77 Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.391
Dołączył: 18-08-2007
Reputacja: 0
Post: #9
czy można się wyżec własnej matki?
Cytat:A z jakiego powodu?

Temat rozmowy godzi w podstawowe wartości które są ideologią człowieka i rodziny,
ten temat tak samo brzmi jak :"czy można się wyrzec własnego ojca ?"
Uważam jest zbyt prowokujący żeby na naszym forum prowadzić rozprawę na ten temat.
Praktycznie we wszystkich wątkach chcemy udowodnić że ojciec jest tak samo potrzebny jak matka ,więc  nie widze sensu dalszej dyskusji na ten temat.

Nie ma drogi do pokoju , to pokój jest drogą.
25-02-2008 20:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Benny Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 2.779
Dołączył: 21-02-2007
Reputacja: 1
Post: #10
czy można się wyżec własnej matki?
To jeszcze zobaczymy czy założyciel wątku ma coś do powiedzenia i czy udzielone radi pomogły mu w czymkolwiek.

Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych nigdy ich nie osiągnie
25-02-2008 20:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Jerzy01 Offline
Urlopowicz

Liczba postów: 2.156
Dołączył: 20-06-2007
Reputacja: 0
Post: #11
czy można się wyżec własnej matki?
Wiem o czym mówisz trio! Najlepsza metoda to milczenie. Jest to cholernie trudne .
Cena spokoju i wyroku uniewinniającego jest nieraz gorsza jak samo więzienie.
Pisz dużo i rozmawiaj poprzez ciszę lecz przez jakiś czas nie używaj telefonu. Niech ona sie wścieka.
złóż wniosek o przymusowe leczenie matki i opisz tę sytuację. Spróbuj później gdzieś zamienić mieszkanie. Oderwij sie od obecnego mieszkania. Wyślij jej jednego sms-a i nie odbieraj telefonów.Jesli sobie nie radzisz to możliwe ze popadłaś depresję. chorobę ta trzeba zrozumieć bo sie zarzniesz i innych przy okazji. To cholerstwo niełatwo leczyć bo na początku będziesz sie gorzej czuć. Pozdrawiam
26-02-2008 08:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
tatazly Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 676
Dołączył: 06-01-2008
Reputacja: 0
Post: #12
czy można się wyżec własnej matki?
czesc

owszem temat jest moze i drazniacy, ba wrecz prowokujacy, moze to feministki zagladaja na to forum, ale patrzac z drugiej strony, laska ma zatrute zycie przez toksyczna kobiete, ja dobrze wiem co to znaczy, zapytala sie to jej odpowiedzialem co moze zrobic, mimo ze jednoczesnie radzilem zmiane numeru telefonu, ja sam bym chetnie zmienil numer, by sie odizolowac, niestety jestem skazany na kolejne lata (no tak z 10-15 to na pewno) wyzwisk, szykan i ponizania, dlaczego, bo sa dzieci.

reasumujac, kolezanka weszla na forum, zapytala sie i dostala odpowiedz,
czy jest to wlasciwe forum? chyba tak skoro jest to hyde park, czyli luzne rozmowy o wszystkim, moze nie wlasciwa strona?  a moze ojciec ja tu skierowal, przeciez kiedys tez walczyl o corke,

cytuje : "Temat rozmowy godzi w podstawowe wartości które są ideologią człowieka i rodziny"

to ta kobieta (matka tej dziewczyny) godzi w podstawowe wartosci, laska moze jest mloda, ciezko jej zrozumiec sytuacja, ale czy z drugiej strony ma tolerowac kobiete, ktora rzuca jej klody pod nogi, tylko dlatego ze jest jej matka?

to tyle z mojej strony, pozdrawiam
26-02-2008 09:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika
commonsense Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 118
Dołączył: 27-02-2008
Reputacja: 0
Post: #13
czy można się wyżec własnej matki?
Tu w Australii kilka miesiecy temu odbyl sie pierwszy w zyciu rozwod dziecka z matka.  Osobiscie uznalem to za powazny problem.  Czyli jest to mozliwe ale osobiscie tego nie radze.

Sam pochodze z konfliktowej rodziny i powiem krotka historyjke.  Jako najgrzeczniejszy i najposluszniejszy syn, zaczalem prace i wszystkie pieniadze mamie oddawalem i nie palilem ani pilem a mialem jedyna dziewczyne i tylko czekalismy na lata aby moc sie pobrac.  Ona byla takze z ubogiego domu i nie miala porzadnej sukienki i postanowilem jej kupic za moje zarobione pieniadze.  I jak przystalo na porzadnego syna, powiedzialem o tym mamie a ta sie zbuntowala (pewnie zazdrosc ze maz o nia  nie dbal ale porzucil), ona sie postawila ze na pewno nie kupie, a ja argumentowalem ze raz tylko i  tak wszystkie pieniadze oddaje.  Nic nie pomoglo bo ja u niej mieszkam i mam jej sluchac.  No to zagrozilem ze sie wyprowadze bo ona jest nierozsadna, ja nic zlego nie chce tylko dobrze, no dobrze ubrac moja narzeczona.  No i doszlo do tego ze musialem sie wyniesc i to na drugi koniec Polski.  Nie znalazla mnie choc obiecala i po wojsku nie miala problemow mnie przyjac i pozwolic abym rzadzil swymi pieniedzmi jak chce.

Innym razem to mnie odwiedzila mama tu w Adelajde ale sie tak zle zachowywala ze ja odeslalem spowrotem do Polski. Jak potem ja odwiedzilem to mnie przyjela bez najmniejszych problemow a stasza moja siostre do konce po pysku bila.
Roznica miedzy mna a siostra jest taka ze ja nie mialem nigdy nienawisci do mamy.  Co zle to zle i reagowalem stosownie do sytuacjji ale nie bylo nienawisci.

Owszem, rozumiem ze mozesz nie byc w stanie miec dobrych  stosunkow z mama. Rozumiem ze chcesz abyscie nie mialy wolnych kontaktow.  Niemniej radze nie pal mostow za soba.  Moze nawet porozmawiaj z psychologiem (nie oskarzam cie o chorobe), albo z ksiedzem czy jakims dobrym doradca od tych spraw.  Moze nawet potrzebne bedzie sadowy nakaz ograniczenie kontaktow ale nie zamykaj drogi na zawsze.

Jak widzisz, podalem na poczatku mozliwosc ze moze i w Polsce jest to mozliwe ale lepiej sie zastanow.

Moja rada jest taka.  Wez sobie urlop od mamy czyli jak tylko sie da strac z nia kontakt na cale wakacje.  I zajmij sie czymkolwiek co nie przypomina ci mamy.  Potem wypoczeta, zacznij sobie wszystko zapisywac i analizowac.  Stresc to do maksymalnie krotkich kilku spraw jakie mozesz mamie przedstawic.  Moze tu ksiadz czy psycholog ci pomoze to ulozyc.  Wtedy pokaz krotko i prosto mamie, co bylo/jest zle z jej strony i dlaczego (nie czyn drugiemu co tobie nie mile), jaki to ma na ciebie wplyw i na twoje dalsze zycie.  Wtedy pokaz jej dobra droge, droge wyjscia.  Nie pozostaw jej zlej wiedzmy, tredowatej, wyrzutka spoleczenstwa.  Tak jej poradz jak ty bys chciala aby tobie poradzili gdybys to wlasnie ty takie bledy w zyciu popelnila jakie popelnia twoja mama.  Czyli nie stawiaj jej w sytuacji bez wyjscia, w sytuacji oskarzonej i czekajacej na ekzekucje bez milosierdzia.  Jesli nawet ona bardzo zle wobec ciebie sie zachowuje. to ty pokaz jej ze ty jej odpowiadasz dobrym za zle.  Jesli nie masz obecnie na to sil. To jej powiedz ze jestes nia zmieczona i potrzebujesz kilka lat odpoczynku od niej.  W mojej poradzie zobacz co masz.  Ty sie uwalniasz od problemu mamy, ty nie czynisz tego samego zla (rewanz) co mama.  Ty robisz dobrze i mamie pokazujesz dobra droge. Masz calkowicie czyste sumienie i nikt ci nie moze nic zarzucic nawet mama.  Pamietaj ze zlo rodzi zlo.  Milosc rodzi milosc.  Rewanz nie jest wyjsciem ale podsycaniem zla.  Pokazanie dobrej drogi nie jest gwarancja ale najlepszym sposobem rozwiazania konfliktu.

Widzialem w tv dokumentalny fragment jak wielu uzbrojonych policjantow okrazylo czlowieka tez z bronia i nie mozna bylo tej sytuacji rozwiazac w zaden sposob.  Pewien policjant pomyslal i zaproponowal dowodcy tej akcji ze on to sproboje w inny sposob.  On rzucil bron, i podchodzi do uzbrojonego mezczyzny powoli i rozmawia z nim nie z pozycji sily ale z pozycji zrozumienia go. Bedac blisko mowi do "przestepcy" ty po prostu potrzebujesz aby cie ktos usciskal i otworzyl rece czekajac az uzbrojony podejdzie i otzyma uscisk i tak sie stalo.

Reszta uzbrojonych policjantow opuscila karabiny i zaniemowila z wrazenia.

Powtorze, sprobuj wejsc w buty mamy, i uznac ze masz racje podczas gdy corka i cale forum i psychologowie sa innego zdania.  Czy wolalabys dostac z sadu cos co cie przygnebi bardziej czy otrzymac propozycje nie sily ale milosci, propozycje pokojowego rozwiazania, nawet jesli to mialoby oznaczac rozejm na jakis czas?

Sprawdzilem to na sobie.  Chwilowo jest mi ciezko ale na dluzsza mete, zawsze dobrze wychodze na tym ze nie oddaje zlym za zle.  Jakze czesto przychodza i przepraszaja mnie.  No a pozyskalem czlowieka ktory dalej bylby zlym.
29-02-2008 03:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika


Skocz do:

KontaktForum OjcówWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS