Ocena wątku:
  • 11 Głosów - 3.45 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Postanowienie czy Wyrok ???
Autor Wiadomość
greg Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.375
Dołączył: 02-03-2007
Reputacja: 1
Post: #1
Postanowienie czy Wyrok ???
Jak Myślicie?
Czy Postanowienie Sądu  w kwestii  kontaktów jest  jedynie zabezpieczeniem kontaktów, czy też jest Wyrokiem ograniczającym te kontakty?
Oczywiście takie postanowienie zabezpiecza jedynie kontakt z Dzieckiem i dodatkowy kontakty z Dzieckiem są jedynie rzeczą wskazaną, a wręcz pożądaną, szczególnie jeżeli samo Dziecko o to zabiega i tego pragnie.
Ale cóż się stanie jeżeli wyjedziesz z Dzieckiem na weekend i zepsuje ci się auto, a jesteś 400 km od miejsca przetrzymywania dziecka.
Kurator straszy mnie poniesieniem konsekwencji prawnych, za to, że Dziecko było ze mną o jeden dzień dłużej.

Czy można ukarać ojca za to, że jest Tatą ?  dodam SuperTatą.

Czy to Postanowienie Sądu jest jednocześnie Wyrokiem ?

greg
02-01-2008 00:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
ama Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 971
Dołączył: 09-05-2007
Reputacja: 0
Post: #2
Postanowienie czy Wyrok ???
Ale cóż się stanie jeżeli wyjedziesz z Dzieckiem na weekend i zepsuje ci się auto, a jesteś 400 km od miejsca przetrzymywania dziecka.
Kurator straszy mnie poniesieniem konsekwencji prawnych, za to, że Dziecko było ze mną o jeden dzień dłużej.

jesli masz cos takiego, ze psuje ci sie auto, to zawsze mozesz poprosic policjanta z najblizszego posterunku o papierek , coby mama dziecka nie nekala Cie o porwanie.

Czy można ukarać ojca za to, że jest Tatą ?  dodam SuperTatą.

A co to sadowi przeszkadza?Ojcu zawsze mozna dowalic jak mamusia dobrze gada przed "wysoka sprawiedliwoscia"8)

greg

[/quote]

Zycie jest jak pociag. Ludzie wsiadaja i wysiadaja.
Czasami ktos towarzyszy Ci w podrozy przez chwile, czasami dluzszy czas. Pewne osoby spotykasz tylko jeden raz, niektore kilka razy.
A moze byc i tak ze cała podroz mozna odbyc z jedna osoba i ogladac
z Nia wciaz zmieniajace sie krajobrazy za oknami...
02-01-2008 00:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika
dede Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 141
Dołączył: 01-03-2007
Reputacja: 0
Post: #3
Postanowienie czy Wyrok ???
Cytat:Ale cóż się stanie jeżeli wyjedziesz z Dzieckiem na weekend i zepsuje ci się auto, a jesteś 400 km od miejsca przetrzymywania dziecka.

Pierwszą karę poniesie dziecko - zakaz kontaktów z ojcem!! Jeżeli matka będzie chcała, to w Sądzie wykorzysta taką sytuację do dalszego ograniczenia kontaktów z dzieckiem. Szczególnie jak auto "często" się psuje.

Dede
02-01-2008 09:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika
motyl77 Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.391
Dołączył: 18-08-2007
Reputacja: 0
Post: #4
Postanowienie czy Wyrok ???
A oskarżenie o molestowanie to jest tylko oskarżenie ?Gdy sąd oczysci z zarzutów to co ,można uznac ze tego nie było ?
Nie do końca zycia masz juz przechlapane,art 200 ciągnie sie jak smród po gaciach i tego nic chyba juz nie zmieni.

Nie ma drogi do pokoju , to pokój jest drogą.
02-01-2008 09:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika
S.M. Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.161
Dołączył: 09-07-2007
Reputacja: 0
Post: #5
Postanowienie czy Wyrok ???
Nie dajmy się zwariować! Prócz suchych paragrafów jest jeszcze zdrowy rozsądek i logika rozumowania.
Dlatego nie trzeba zaraz lecieć na komisariat po kwity jak się auto zepsuje. Jak auto jest stare i psuje się np raz na pół roku to dziecko będzie u ojca dłużej jeden dzień i nic się nie stanie. Jeśli kurator czy matka będą żądać konsekwencji prawnych to znaczy, że coś im się w dupach poprzewracało. Zaden sąd nie uwzględni takich kretyńskich żądań.

Jakie to ma znaczenie czy postanowienie dot. kontaktów nazwiemy wyrokiem czy zabezpieczeniem?
Dla jednego jest to zabezpieczenie, dla innego wyrok, dla jeszcze innego wyrok na dziecko itd...
02-01-2008 14:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
greg Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.375
Dołączył: 02-03-2007
Reputacja: 1
Post: #6
Postanowienie czy Wyrok ???
A intencją mojego tematu było: Czy mamy prawo do kontaktu z Dzieckiem ponad Orzeczeniem Sadowym.

Czy to Postanowienie jest jednocześnie Wyrokiem?

Próbuję udowodnić, że NIE!!!

Postanowienie zabezpiecza Nam jedynie podstawowy kontakt z Dzieckiem!
Natomiast takie Postanowienie Sądu w żaden sposób nie ogranicza Nam dodatkowych kontaktów z Dzieckiem i chcę to Bardzo Podkreślić!!!

Mamy takie same prawa jak matka, co do kontaków z Dzieckiem i nigdy nie zapominajmy o tym !!!
Nawet wtedy, gdy zostaną nam ograniczone prawa rodzicielskie.
Prawa do kontaku z Dzieckiem pozostają wtedy i tak niezmnienne, chyba że sąd ograniczy nam bezpośredni kontakt z Dzieckiem w specjalnym zapisie. Takiego jeszcze nie czytałem.

greg
03-01-2008 02:26
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
mgrabas Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 1.164
Dołączył: 03-03-2007
Reputacja: 0
Post: #7
Postanowienie czy Wyrok ???
tak, bez względu na sądy rodzice mają prawo do wychowywania swoich dzieci, a dzieci mają prawo do obydwojga rodziców razem, do ich wspólnej troski o jakość życia

trzeba sprawdzać
czy na pewno się człowiekowi pomaga
czy wręcz przeciwnie, coś mu się zabiera, a tylko jeszcze dokłada ciężaru
czyny są ważniejsze od słów
trzeba pamiętać jak powinno być, do tego dążyć
szukajmy wspólnego dobra Smiley
03-01-2008 07:23
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
S.M. Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.161
Dołączył: 09-07-2007
Reputacja: 0
Post: #8
Postanowienie czy Wyrok ???
Cytat:A intencją mojego tematu było: Czy mamy prawo do kontaktu z Dzieckiem ponad Orzeczeniem Sadowym.

Czy to Postanowienie jest jednocześnie Wyrokiem?

Próbuję udowodnić, że NIE!!!

Postanowienie zabezpiecza Nam jedynie podstawowy kontakt z Dzieckiem!
Natomiast takie Postanowienie Sądu w żaden sposób nie ogranicza Nam dodatkowych kontaktów z Dzieckiem i chcę to Bardzo Podkreślić!!!


Jeśli matka jest złośliwa i przetrzymasz dziecko dłużej niż to określa postanowienie sądu to przyjedzie z policją i będziesz musiał oddać dziecko. Jeśli tego nie zrobisz i będziesz tłumaczył to policji jak wyżej to wyjdzie na to, ze to ty nie przestrzegasz postanowienia sądu.

Jeśli matka jest mądra i umie wznieśc się ponad wzajemne animozje to da Ci dziecko kiedy ono lub ty będziesz tego chciał nie zważając na regulacje sądowe. Wtedy oczywiście masz rację.

Także masz prawo do kontaktów ponad orzeczeniem, ale matka ma też prawo sztywno stosować się do niego i nic jej nie możesz zrobić. Można jedynie wystąpić o rozszerzenie kontaktów.
Tak więc na pytanie czy masz rację odpowiem: i tak, i nie.:)
03-01-2008 10:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Tatagdańsk Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 74
Dołączył: 23-09-2007
Reputacja: 0
Post: #9
Postanowienie czy Wyrok ???
Cytat:A intencją mojego tematu było: Czy mamy prawo do kontaktu z Dzieckiem ponad Orzeczeniem Sadowym.


greg

  Czy jesteśmy niewolnikami ? 


--------------------------------------------------------------------------------

DRAŻLIWY TEMAT!

Jestem (chcę być) odpowiedzialnym dorosłym człowiekiem, dla którego wolność stanowi wartość. Mam dzieci.
Czy potrafię o nie dbać bez pomocy państwa?
Czy chciałbym je wychowywać bez struktur państwowych?
Jak bardzo jest to możliwe w naszym kraju?

Pytania te chyba warto sobie zadać, jeśli sprawy wolności i odpowiedzialności traktujemy poważnie.
Na pierwsze z nich wielu z nas ochoczo odpowie: "Tak!".
Na drugie - po dłuższym zastanowieniu: "No, może niezupełnie".
I w końcu dla uspokojenia sumienia na trzecie padnie taka oto odpowiedź: "To niemożliwe". Zastanówmy się, ile w tym jest prawdy.

Jeśli chodzi o wolność rodziców, prawo do budowania rodzinnego szczęścia według własnego nieszkodliwego wyobrażenia, prawo do życia naturalnego, z dziada pradziada, to nawet najtwardszych konserwatystów jakoś to nie zachwyca. Możemy ewentualnie podyskutować, ale najlepiej na zasadzie - jak bardzo to jest niemożliwe.
Czy nasze dzieci muszą być chore albo kalekie, abyśmy dali im z siebie wszystko? Jesteśmy niewolnikami państwowej opieki i tak nas to urządza, że nikomu nie chce się podnosić żadnych protestów ani manifestować własnych praw.
A kiedy już będziemy starzy, nasze dzieci zajęte zarabianiem pieniędzy (może nawet pomogliśmy im dostać się na spokojne państwowe posadki) i nauczone od nas, że lepiej zajmą się nami specjaliści w instytucjach publicznych, wywalą nas z domu do domów starców.
Będziemy tam mieli czas, aby pomarzyć o wolności i odpowiedzialności.
Nic tak nie dobija, jak wspolobywatele dziarsko popierajacy rezim, ktorzy traktują WOLNEGO CZLOWIEKA jak orginala, kogos niedokonca powaznego.

tatagdańsk

http://pl.youtube.com/user/Tatagdansk
03-01-2008 10:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Lolek Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 253
Dołączył: 12-05-2007
Reputacja: 0
Post: #10
Postanowienie czy Wyrok ???
Jeżeli masz taki wypadek to jak jak widać wypadki chodzą po ludziach. Piszesz je sms lub dzwonisz, że masz awarie samochodu i nie dasz rady przywieść dziecka na czas. Stoisz tu a tu i prosisz ją żeby przyjechała zabrać dzieciaka bo nie chcesz sie spóżnić. Oczywiście powiadamiasz policję w miejscu zamieszkania syna o zajściu aby wpisali w książkę. A kurator nie ma prawa Cię straszyć. Ja mam zasadę dziecko kocham i matkę dziecka ale nie pozwalam jej na wiele rzeczy bo kobiety nie zdaja sobie sprawy jak nienawidzą co robia. A z sądem kulturalnie i krótko a tym bardziej z kuratorem.
17-01-2008 17:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
greg Offline
Zasłużony
**

Liczba postów: 1.375
Dołączył: 02-03-2007
Reputacja: 1
Post: #11
Postanowienie czy Wyrok ???
Mam sądownie orzeczone 2 tygodnie ferii z moim Smykiem.
Wystąpiła ciekawa sytuacja.

Poinformowałem matkę, że wyjeżdżam z Dzieckiem w czasie ferii (Smyk chodzi do zerówki).
Jako typowa właścicielka oświadczyła, że jest to niemożliwe. Bo ona w tym czasie wyjeżdża z Dzieckiem na ferie.

To kolejny bubel sadowy, bo mam prawo --- Ale po wcześniejszym ustaleniu terminu z dyrektorką więzienia.- Czyli nie Mam Prawa!

Po rozmowie z kuratorem zaproponowałem ?mamusi?, że w takim razie wyjadę z Dzieckiem na ferie w dwóch terminach, co w powiązaniu z moimi weekendami daje mi wcale fajne dwa wyjazdy z Dzieckiem na narty? bo dziesięciodniowe.
?Mamusia? stwierdziła, że w takim razie zgadza się od tak zupełnie obłudnie, na Nasz wyjazd w czasie ferii.
?Mamusia? wie ?najlepiej? co jest dobre dla Dziecka!!! ???

Nie Jesteśmy walizkami ?mamusi?, które ona sobie tylko przestawia.

Właśnie wróciliśmy z Naszego pierwszego narciarstwa ? było cudnie.
Smyk szalał na stoku, jak więzień na wolności.
Wkrótce wyjedziemy na drugą część Ferii.
?Mamusia? jedynie kombinuje jak Nam ten wyjazd ukrócić.

Pamiętajcie o 11 przykazaniu ? NIE BÓJ SIĘ!
04-02-2008 23:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
tylkotata Offline
Użytkownik
*

Liczba postów: 1.942
Dołączył: 19-07-2007
Reputacja: 0
Post: #12
Postanowienie czy Wyrok ???
Więc życzę Ci oraz oczywiście twojemu synkowi udanego 2 wyjazdu:)

Wiem synku że kiedyś być razem możemy
Jeżeli w to wierzyć wspólnie będziemy
05-02-2008 00:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika


Skocz do:

KontaktForum OjcówWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS